wtorek, 11 października 2016

Najpiękniejsze - 7

Kolejne trzy teksty poświęcone będą jednej ekipie dziewczyn, które stały mi się bardzo bliskie, ze względu na pewne trudne doświadczenia, które nas połączyły. Tu gdzie obecnie żyję bardzo długo nie miałam żadnych koleżanek. Dobra... miałam jedną, ale bardzo się na niej zawiodłam i wolałabym tego tematu nie ruszać póki co. Od momentu kiedy znam te trzy Gwiazdy na nowo potrafię docenić siłę kobiecej więzi i jestem im za to bardzo wdzięczna. Ale po kolei...  

Ona jest Kobietą z ogromnym poczuciem humoru, z którą można swobodnie porozmawiać na każdy temat, albo nie mówić wcale i też jest dobrze. Ma do siebie ogromny dystans, którym czasami tuszuje brak wiary we własne możliwości. Moja siostra stwierdziła kiedyś, że to najnormalniejsza ze wszystkich moich koleżanek, które poznała...


Ilustracja: Steven Vigil

Najbardziej lubię ten moment, kiedy we dwie zasiadamy do suto zastawionego stołu. Nagle wszystkie problemy tracą na znaczeniu. Myślę, że gdyby ktoś z klubu AŻ'etek (Anonimowych Żarłoków) byłby świadkiem tego zdarzenia to dostałybyśmy jakieś specjalne zaproszenie w trybie pilnym.

Uwielbiam ją za ten luz, bezpretensjonalność i tę normalność, którą od razu dostrzegła moja siostra. Nie wiem do końca jak to dobrze ująć... Ona sprawia, że można być w pełni sobą i śmiać się do rozpuku. Myślę, że Patryk Vega spokojnie mógłby ją zatrudnić do dialogów - jest niesamowicie błyskotliwa.

Miłośniczka... żeby nie napisać fanatyczka, literatury. Poznaliście kiedyś kobietę, której największym marzeniem jest praca w bibliotece? Nie? To już znacie. Tak więc, gdyby ktoś z Was miał jakieś info o wolnym wakacie w bibliotece albo chociaż księgarni to dajcie znać. Pochłania takie ilości książek, że mi z tą moją skromną listą (patrz na prawo) aż głupio czasami.

Często wymieniamy się ciuchami. Ale też musielibyście nas widzieć w szmateksie na łowach - totalne przejście w tryb zadaniowy, cisza, pełne skupienie - każdy wieszak przetrzepany i ta satysfakcja, gdy już siata pełna.

Jednak jest w tym wszystkim drugie dno. Bardzo, bardzo głębokie dno. Nie jest chyba tajemnicą, że Ci którzy doświadczyli najwięcej, mają życiową mądrość, którą nie sposób zdobyć innymi drogami. To taka siła wyniesiona z przeszłości, która sprawia, że ludzie do niej lgną i mogą jej słuchać godzinami z otwartą gębą. Ta sama siła pożera ją od wewnątrz. Pewnie dlatego nie jest zbyt wylewna.

Chciałabym aby uwierzyła i pozostała w tym przeświadczeniu, że wszystko jest i będzie dobrze, że każdy lęk to tylko wytwór wyobraźni, że jest doskonała i piękna dokładnie taka jaką jest. Zbudowała, (wspólnie z mężem) przytulny, pełen miłości i radości Dom. Wiele daje swoim bliskim, choć mam wrażenie, że dostrzega tylko to, co oni dają jej.

Mogłabym jeszcze napisać o jej długich nogach, zawsze zadbanych paznokciach i kształtnym biuście... ale to wcale nie oddaje w pełni jej uroku.

---

Zobacz również: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz