sobota, 14 maja 2016

Pierwszy bieg

Ostatni raz biegałam chyba w podstawówce, dlatego tym chętniej donoszę, że udało mi się ruszyć tyłek! Wyciągnął mnie poznany niedawno kolega, który biega już od 2012 roku i bierze udział w maratonach. Okrążyliśmy jezioro, które widzicie na zdjęciu - ok. 5 km. Część trasy pokonaliśmy truchtem, część spacerem, ale dla mnie to i tak jest wyczyn warty odnotowania. Po drodze dużo rozmawialiśmy, co było dla mnie dodatkową motywacją. Przyjemny poranek :)  

Jezioro Maltańskie | Źródło: poznan.wikia.com

7 komentarzy:

  1. ze mnie niestety żadnego sportowca nie będzie, nienawidzę biegać, chyba, że do lodówki po coś dobrego :D ale Ty tak trzymaj, a ja trzymam kciuki! buziaki:) / http://goodspatula.blogspot.com/2016/05/pomadki-do-torebki.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda na więcej niż 5km :) Ja zaczynam biegać, przynajmniej próbuję, lekko nie jest ;D
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze jest, kiedy człowiek się rusza i jest aktywny życiowo. Też kiedyś biegałam, a teraz pozostaje tylko bieganie po domu i ogrodzie. Niestety, już nie te lata co kiedyś i zdrowie też nie takie jak było. Piękny widoczek. Pozdrawiam Ewuniu

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka dni temu próbowałam biegać po basenie, pierwsze 10 minut myślę sobie - jest super. Po wyżej wymienionych 10 minutach zdychałam a komary żarły mnie żywcem. Do takich ćwiczeń trzeba "umieć oddychać" z czym niestety mam problem, jak z tym u Ciebie?

    http://flappergirl010.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się zapominam i oddycham przez usta, jak sobie przypomnę to zaczynam oddychać przez nos, wypuszczając powietrze ustami :) Myślę, że to kwestia wprawy.

      Usuń