piątek, 15 kwietnia 2016

Spotkanie

Ostatnio nie czuję się najlepiej - ani psychicznie ani fizycznie. Mam wobec tego trochę lęków i wątpliwości, co do dalszej przyszłości. Mam też w ostatnim czasie, co do mnie niepodobne, problem z poczuciem własnej wartości. 

Jadąc dzisiaj rano na spotkanie biznesowe, z ludźmi których nigdy wcześniej nie widziałam na oczy, musiałam się poważnie skupić na tym, aby nie zawrócić. Mimo kilkuletniego doświadczenia zawodowego, ukończonych dwóch kierunków studiów, ogarnął mnie strach, że się wygłupię... że ci ludzie odkryją, że nie mam pojęcia o czym mówię. Chociaż to nieprawda. 

art. Nayla Smith

Może to i lepiej, że byłam trochę już spóźniona, bo nie miałam za wiele czasu aby rozstrzygnąć ten wewnętrzny monolog na niekorzyść spotkania. 

Po przybyciu na miejsce okazało się, że czka na mnie uśmiechnięta dziewczyna i energiczny chłopak, którzy po prostu chcieli mi pomóc rozwiązać sprawę, z którą się do nich zwróciłam. Spotkanie przebiegało w swobodnej, kreatywnej atmosferze i dużo z niego wyniosłam - dla siebie i dla projektu.

Jak to jest, że tak trudno czasami zapanować nad tym wewnętrznym, ponurym głosem? Jak to jest, że z osoby przebojowej, pewnej siebie i stabilnej, nagle staję się własnym przeciwieństwem? Skąd i kiedy pojawił się ten lęk? 

4 komentarze:

  1. Dokładnie, ja też się nad tym zastanawiam. Ja osoba z natury pozytywnie nastawiona, tak jak Ty mówią, że przebojowa, uśmiechnięta ... a tu jadę, mam mieć spotkanie, a dusza na ramieniu :( brak słów, pustka w głowie. Pewność siebie znikła, pojawiły się wątpliwości itp. itd. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dowód na to, że nigdy nie należy uciekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam podobnie:(

    pozdrawiam :)
    www.titaniumalloyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń