niedziela, 7 lutego 2016

Z czasem

Mój czas to poezja
Wiersze posypane cynamonem
Moja osobista herezja
Proza świata poza domem

Myśli oderwane od podłoża
Przetapiają się w bezgłosie
Który poprzedza polarna zorza
I gdzieś tam trwa w obcym czasie

Jedną chwilę dzielę na trzy
Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość
Zabawa ta trwa już od wielu dni
Chaos, istnienie, nicość

Dni przeplatam sekundami
Dźwięcznym szeptem zegarów
Zbyt krótkimi godzinami
Na skutek czarów

Tik? Tak!
I oto zawieram z czasem dożywotni pakt


- Nieboska Ewa

---

Wiersz sprzed ok. 13 lat. Akurat w ten weekend rozmawiałam o zorzy polarnej - z pozdrowieniami dla mojej Rozmówczyni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz