piątek, 29 stycznia 2016

“Obiektywnie rzecz biorąc, mam rację”

Ostatnio spędziłam ponad godzinę w aucie z dziewczyną, która przez całą drogę snuła filozoficzno-dietetyczno-religijne wywody, każdy kończąc “Mam rację, co nie?” albo (moje ulubione) “obiektywnie rzecz biorąc, mam rację”. A ponieważ jestem osobą, która lubi analizować sprawy z różnych perspektyw, próbowałam koleżance uświadomić, że istnieją także inne “racje” - nie tylko te, które ona dostrzega. Bezskutecznie. Prawie się na mnie obraziła. 

Zatem “obiektywnie rzecz biorąc”, z każdej innej perspektywy niż twoja własna, jesteś w błędzie. Dostrzegam też na tym przykładzie sporą różnicę pomiędzy posiadaniem własnego zdania, a "posiadaniem" racji na każdy temat.

1 komentarz:

  1. Witam Cię Ewo.
    “obiektywnie rzecz biorąc, mam rację” zamieniamy na subiektywie i jest to prawda o tyle ważna, że obiektywnie rzecz biorąc nie istnieje obiektywizm lecz zbliżone do siebie zdania subiektywne. :-)
    pozdrawiam
    Gran Torino

    OdpowiedzUsuń