czwartek, 6 sierpnia 2015

Popełniłam błąd

Popełniłam błąd… nie jeden, nie dwa… wiele, najróżniejszych, małych, dużych i całkiem poważnych błędów. Niektóre nawet powtarzałam z imponującym wręcz zaangażowaniem. I co? I nic. Gdybym tylko mogła cofnąć czas z premedytacją popełniłabym je wszystkie jeszcze raz. Dlaczego? Bo warto było…
  • kochać na zabój, naiwnie i bez opamiętania;
  • znajdować skarby wśród śmieci; 
  • zrozumieć, kiedy dobre intencje to tylko pozory; 
  • doświadczyć skrajnych stanów; 
  • wydać wszystko choć raz tylko na siebie; 
  • nauczyć się pokory od prostych ludzi;
  • zapomnieć się na wiele nocy; 
  • zrozumieć, że karma dopadnie mnie wszędzie; 
  • nauczyć się mówić proszę i przepraszam; 
  • wybaczyć i mieć wybaczone; 
  • nauczyć się mieć opinię innych w poważaniu; 
  • przejmować się kimś za bardzo; 
  • stracić przyjaciół, którzy nigdy nimi nie byli; 
  • narazić się na śmieszność; 
  • dowiedzieć się, że nie byłam jedyną;
  • móc wspominać za co są te wszystkie mandaty i kary sądowe; 
  • mieć swoje kreatywne podejście do sztywnych zasada; 
  • poczuć się lepszym od innych, żeby zrozumieć jakie to złudne; 
  • dowiedzieć się co mnie boli i dlaczego; 
  • spełnić każde Jego życzenie; 
  • unieść się dumą;
  • dowiedzieć się, jak to jest mieć fanów psychopatów;
  • zobaczyć i usłyszeć rzeczy, których nigdy nie powinnam była być świadkiem;
  • nauczyć się przedsiębiorczości w wysoce ryzykowny sposób; 
  • znaleźć się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie, z niewłaściwymi ludźmi… i przeżyć. 
Obserwowałam ostatnio dwie nastoletnie dziewczynki idące zatłoczoną ulicą, w środku dnia, próbujące rapować bez skrępowania. Nie przebierały w słowach i nie były pokojowo nastawione. Wczuły się w rolę i chciały chyba wyglądać groźnie, uzyskując tym samym skrajnie komiczny efekt. I tak sobie pomyślałam… “a ch*j z tym, pewnie bym z nimi ten zespół zakładała jeszcze 15 lat temu”. To byłby ciekawy błąd do kolekcji ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz