piątek, 22 maja 2015

Zakopane myśli

Mgła zasłania mi szczyty. Paruje… ulatnia się jak mój całoroczny, skamieniały pod cienką warstwą uśmiechu, stres. Po raz pierwszy od dawna miałam okazję gapić się w telewizor i ku mojemu zdziwieniu, zrozumiałam, że sms-y wyświetlane pod teledyskami adresowane są do więźniów. Te, o tych dokumentach, talonach i terminach, te, w których “kochamy, tęsknimy i jesteśmy z Tobą”, te, o siłce i szybko rosnących dzieciach i kilka podobnych. Po raz pierwszy też od dawna trafiłam do karczmy, w której nie można płacić kartą. Mając 9 zł w kieszeni skusiłam się na barszcz z krokietem, jak się później okazało, odgrzewanym w mikrofalówce.

Spałam tylko 4 godziny, resztę nocy spędziliśmy w drodze. Takie niedospanie ma swój nieprzewidywalny urok. Robię się o wiele wrażliwsza, a i bez tego, jestem chyba jednak “cienkoskórna”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz