sobota, 25 kwietnia 2015

Przeprowadzka

Który to już raz segreguję swoje życie w kartony? Na szybko doliczyłam się 13 razy i tylko 3 w obrębie jednego miasta. Pamiętam też, że raz za dzieciaka przeprowadzaliśmy się całą rodziną blok dalej na tej samej ulicy, tego nie liczę. 

Mając 14 lat po raz pierwszy wyprowadziłam się od rodziców, do szkoły z Internatem. Od tamtej pory błądzę po całym kraju, a czasami i Europie, szukając swojego miejsca. Najlepiej jednak czuję się w Polsce - mimo wszytko. To za sprawą moich mężczyzn myślących po polsku i z zamiłowania do rodzimego języka. 

Logistycznie przeprowadzki mam już opanowane do perfekcji. Najczęściej też wiele rzeczy zostawiam za sobą… regały, fotele, pościele, lampy, sztućce, ciuchy. Nie zawsze wszystko mogę zabrać. Zdarzyło mi się nawet uciekać z jednego kraju do drugiego, więc mogłam zabrać tylko to, co zdążyłam spakować w godzinę. Takich emocji się nie zapomina. 

Ostatnie 4 lata mieszkam w jednym mieście. Mogłabym to nawet nazwać zapuszczaniem korzeni, gdyby nie fakt, że średnio raz na półtorej roku zmieniam lokum. Zdecydowanie wolę duże miasta, gdzie wszędzie jest blisko i wszystko jest pod ręką. W mojej rodzinnej, znacznie mniejszej miejscowości, kiedy przyjeżdżam na święta, zawsze niby przypadkiem spotykam na schodach tę samą sąsiadkę. Choć nie widziała mnie pół roku, ma najwięcej do powiedzenia na temat tego, co w moim wieku kobieta powinna. Oczywiście, powinna zmienić stan cywilny i przewijać pieluchy. Kobiecina doświadczona życiem, ma w jakimś sensie rację, ale przecież nie będę się z nią wdawać w dyskusję na ten temat. Tak więc, uśmiecham się pobłażliwie, pytam o zdrowie i cisnę bagaże piętro wyżej. W dużych miastach, o ile nie mieszka się w tym samym domu całe życie, zawsze jest się obcym. Mi to odpowiada.

Ostatni rzut oka na dom, gdzie przeżyłam jakiś fragment życia, ma w sobie coś nostalgicznego. Zaś pierwsze rozstawienie rzeczy w nowym miejscu, budzi wielkie nadzieje. Rozpoczyna się kolejna przygoda, która nigdy nie wiadomo, jak się skończy… jestem na nią gotowa, od lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz